Browsed by
Kategoria: I konkurs opowiadaniowy – Słowiański Bestiariusz

Krew na piórach

Krew na piórach

Krew na piórach pióra Grzegorza Skowyry Drzewa zamknęły nad nią baldachim z łysych gałęzi. Robiło się coraz ciemniej i zimniej. Kopny, wysoki do pasa śnieg nie dawał żadnego oparcia. Las, choć rosnący gęsto nie stanowił osłony od lodowatego wiatru. Sprawiał tylko, że miał na czym gwizdać. Samotna kobieta brnęła ociężale przez te trudy. Jej suknia, kiedyś pyszna, była teraz podarta. Policzki pokrywała łuszcząca się od mrozu skóra i błyszczące kryształkami lodu ślady łez. Przemarznięte nogi już nie bolały. W ogóle…

Read More Read More

Konflikt

Konflikt

„Konflikt” Potężna wichura potrafi wzbudzić grozę nawet w najodważniejszym sercu. Człowiek zamyka się w swych czterech ścianach i dziękuje Bogom za nie; dziękuje, że ma się gdzie schronić. Niestety nie zawsze ma się to szczęście. Czasem jest tak, iż pechowiec nie ma ani choćby skromnego domostwa, ani rodziny, ani przyjaciół, którzy użyczyliby mu dachu nad głową. A czasem wiatr jest zbyt silny, by te kilka cegieł czy dachówek stanowiło wystarczającą zaporę i to, co miało być naszą opoką, rozlatuje się…

Read More Read More

Perun Z1

Perun Z1

Perun Z1 To odkrycie jest dla nas przełomem. Nowym początkiem, który być może pokaże nam skąd pochodzimy, albo przynajmniej w znacznym stopniu przybliży nas do tej wiedzy. Od dawna nie spisywałem niczego w tym dzienniku, choć powinienem był to robić. Ostatnio tak wiele się wydarzyło… Rok temu odkryliśmy planetę bliźniaczo podobną do naszej. Zbliżone rozmiary, podobny stosunek lądów do mórz, atmosfera składająca się jak u nas głównie z tlenu, odległość od gwiazdy macierzystej niemalże identyczna. Gdy tylko rozpoczęliśmy szersze badania…

Read More Read More

Jeziorna panna

Jeziorna panna

Jeziorna panna Pachniało lasem. W powietrzu unosił się żywiczny zapach sosnowego igliwia, który, im dalej na południe, ustępował miejsca charakterystycznej woni dębiny. Przez zwarte korony drzew niewiele światła docierało do wnętrza lasu. Nie wszystek jednak blask księżyca udało im się zatrzymać. Srebrne światło, ślizgając się po ciemnozielonych liściach, dotarło do podnóża wiekowych dębów, rozjaśniając tym samym leśny mrok. Blask ten nie był jednak na tyle intensywny, by mógł zbudzić młodzieńca, który znużony tańcami i lekko podchmielony, legł na ziemi. Opierając…

Read More Read More

Nadzieja

Nadzieja

„Nadzieja’’ Wreszcie nadeszła ta noc, wszyscy domownicy wyjechali, gdyż rano w pobliskiej wsi miał odbyć się targ. Zamknęłam chatę i ruszyłam nad jezioro. Wybrałam drogę przez las, by nikt na pewno mnie nie zauważył. Przedzierałam się przez zarośla, raniąc sobie nogi i ręce. W oddali słychać było wycie wilka i pohukiwanie sowy . Wokół mnie latały świetliki oświetlając mi drogę. Las w nocy jest taki piękny, pomyślałam. W świetle księżyca ujrzałam taflę jeziora, bił od niej chłód. Znalazłam łagodne zejście….

Read More Read More

Pamięć ojców

Pamięć ojców

Pamięć ojców 31 Październik Halloween – święto duchów. Ludzie przebrani za potwory i dzieci zbierające cukierki. Zwyczaj który przyszedł do nas z ameryki. Nic niewarte święto, bez żadnej zadumy i celu poza zabawą. Zakazane przez kościół katolicki. Ci katolicy pytają: idziesz się bawić w halloween, a postawiłeś na grobie babci i dziadka znicz? Chce mi się z nich śmiać, z jednych i drugich. Zapytać: Bawisz się w halloween, walentynki, stawiasz na grobie dziadka znicz. A czy przygotowałeś miód i kaszę…

Read More Read More

Święty gaj

Święty gaj

Święty gaj Słońce miało się ku zachodowi. Siwowłosi starcy w równie siwych togach zmierzali w stronę dębowego gaju. Owym świętym gajem opiekował się druid imieniem Włościwoj, to właśnie on zwołał to nietypowe zebranie. Najstarsi z mędrców przybywali z daleka, poinformowani śpiewem ptaków i szumem liści. Włościwoj z właściwym sobie namaszczeniem rozpalał małe ognisko, używając do tego jedynie martwych gałązek, które same odpadły z drzew. Inni druidzi zbierali się w koło, lecz żaden z nich nie odzywał się ni słowem. Dopiero…

Read More Read More

Magia

Magia

Magia          Strumień płynie powoli w dół. Księżyc odbija się od nieskazitelnej tafli wody, pokazując wszystkim swoje odbicie. Szepcze bukowy las nad przeciwnym brzegiem. Bezchmurne niebo otula wszystko nieprzebraną czernią. Słychać odgłosy natury : cykanie świerszczy, kumkanie żab.. Chyba każdy chciałby chociaż na chwilę stopić się w jedno z tymi odgłosami, z tym magicznym światem beztroski, zapomnieć o problemach i smutkach.. tylko słuchać.           Wszyscy zgromadzeni spoglądali w górę rzeki, skąd niosły się praktycznie niesłyszalne odgłosy instrumentów, śpiewu i palonych ognisk….

Read More Read More

Najkrótsza noc

Najkrótsza noc

Najkrótsza noc Dwie pary bosych stóp poruszały się lekko, zwinnie, można by wręcz powiedzieć, że eterycznie. Biała sukienka wirowała delikatnie, koszula nadymała się od ciepłego, letniego wiatru. Długie, ciemne niczym skrzydło kruka włosy prawie dotykały wysokiej, jasnej trawy. Panowała letnia noc, najkrótsza noc w roku. W ową ciepłą, letnią noc dwie pary bosych stóp wykonywały zgodny, harmonijny taniec. Nie zdziwiła się, gdy po zawędrowaniu z dala od ogni i świateł wioski, trafiła na tę ukrytą za lekkim wzniesieniem, niedaleko szemrzącego…

Read More Read More

W pełnym słońcu

W pełnym słońcu

W pełnym słońcu Nadchodził wieczór, słońce zanikało za drzewami, nisko nad widnokręgiem. Ciemnożółte smugi światła rozlewały się na granatowym tle nieba tworząc niesamowity widok rozciągający się na horyzoncie. Księżyc powoli zaczynał lśnić coraz intensywniejszym światłem. W chacie coraz trudniej dostrzec było sylwetki domowników. Gospodyni rozpaliła świece i zwołała dzieci do jednego pomieszczenia. W rogu pokoju stało drewniane krzesło na którym zasiadał starzec z długą siwą brodą, obok niego oparta o ramę laska wykonana z drzewa lipowego. Na podłodze rozłożony był…

Read More Read More