Browsed by
Autor: admin

Miecz Peruna

Miecz Peruna

MIECZ PERUNA   Potężny grzmot wstrząsnął na moment całą okolicą. Mojek powolnym ruchem wyjął z ust przeżuwaną dotychczas melancholijnie słomkę, zamyślonym wzrokiem wpatrując się w ciemne zwały zbierających się na sklepieniu chmur. – Perun się burzy. Olech oderwał wysłużony sierp od żętego właśnie monotonnie żyta i powiódł podkrążonymi oczyma po ponurym niebie. – Ano –  skwitował i powrócił do pracy. – To niech i się burzy. Ty byś się nie zeźlił, jakby Dębiacy takie ziomkowi twojemu powitanie zgotowali? Mojek zmarszczył…

Read More Read More

Otwórz oczy

Otwórz oczy

16.04.2016r. Nie wiem od czego zacząć, nigdy nie prowadziłem czegoś takiego. Dobra, to na wstępie, to jest dziennik, który kazał prowadzić mi mój psychiatra Pani Wąpierz. Za cholerę nie wiem jak ma na imię. Podobno ten notatnik ma mi pomóc w walce z lękami. Cenna rada… nigdy nie odwiedzaj babci która mieszka sama w rozklekotanym domu w głębi lasu a już na pewno nie pij żadnych „wywarów” którymi łaskawie Cię uraczy. Od trzech tygodni mam halucynacje i widzę różne dziwne…

Read More Read More

Pod powiekami

Pod powiekami

Pod powiekami   Dominika Zagórska   – Dużo zostało tej kroplówki, Morela? Bo już nas na następną wizytę wysyłają. Niewielka blondynka oderwała wzrok od plastikowej butli, trzymanej w górze na wyciągniętych rękach. Wzdychając, zogniskowała spojrzenie na kierowniku i wydęła usta, prezentując swoje obruszenie. Nie zjeżdżali na bazę od dziesiątej rano, nic zatem dziwnego, że kiszki grały jej marsza na myśl o wizycie u kolejnego pacjenta. Ignorując wściekły głód, starała się trzymać na wodzy nerwy, zwłaszcza w stosunku do pacjentów. –…

Read More Read More

Kaprys Welesa

Kaprys Welesa

Kaprys Welesa  – Wy ścierwo! – Wydarł się mężczyzna, kiedy dwójka innych chłopaków obaliła go na kolana. – Nie boję się śmierci! – Plwociny opadły na jego skołtunioną, szarą brodę i równo ścięty pniak drzewa, stojący przed nim, kiedy się darł. Jeden chłopak przycisnął jego twarz do pieńka, a twarz poczerwieniała mu jeszcze bardziej. – Dałem Bogom pokaz siły za życia! Wy jesteście mali! A mnie przyjmą z otwartymi ramionami! Mnie! Nie Was! – Wbrew swoim słowom, szarpał się i…

Read More Read More

Bajka o Ćmoku i trzech cnotliwych księżniczkach

Bajka o Ćmoku i trzech cnotliwych księżniczkach

Bajka o Ćmoku i trzech cnotliwych księżniczkach   Uszy nadstaw kumie mój dobry, bo bajkę ci zaraz opowiem. Historię krótką, acz ciekawą, co na naszych terenach ponoć kiedyś miejsce miała i od tamtej pory słuch o niej trwa. Dawno temu, za siedmioma dolinami, rzekami i górami, pośród żyznych, porośniętych makami i koniczyną błoniach, stał gród wspaniały, co chroniony był przez ostre zęby drewnianej palisady, oraz głębokie gardziele fosy zaś mieszczanie wiedli żywot prosty, acz szczęśliwy do granic. W samym środku…

Read More Read More

Zwiastunka

Zwiastunka

Tytuł: ZWIASTUNKA Autorka: Marta Grzech   Słońce chyliło się ku horyzontowi. Ostatnie złote promienie muskały uginające się pod ciężarem owoców jabłonie. Dojrzałe, rumiane słodkości gotowe już były do zbiorów. Tak samo i zboża na pobliskich polach – nie mogąc dać z siebie już więcej prosiły o egzekucję. Gdzieś nieopodal odezwała się młoda jałówka. Całość tworzyła prawdziwie sielski obrazek, który zapowiadał bezproblemowe przetrwanie srogich, zimowych miesięcy. – Lechu, zaprawdę weselić się tylko można patrząc na tegoroczny urodzaj. Spokojnie przejdziemy przez zimę…

Read More Read More

Smokobójca

Smokobójca

Smokobójca Obudził się tuż przed świtem, kiedy temperatura była najniższa i ziąb przenikał do kości. Ognisko ledwie się żarzyło, niewiele dając ciepła, a od rzeki szła mgła. Dorzucił gałąź do ognia i szczelniej otulił się wełnianą opończą. Próbował zasnąć jeszcze na chwilę, ale sen odbiegł go zupełnie. Nazywał się Karg, Ostrożny, ale we Wierze często zwano go Korkad – głupek. Nigdy nawet nie próbował protestować przeciwko temu mianu, co nieraz doprowadzało jego brata do wściekłości. Nie ma co ukrywać, był…

Read More Read More

Licho nie śpi

Licho nie śpi

Licho nie śpi Poszczyszyn to niewielka wieś w centralnej Polsce. Zupełnie niczym nie wyróżniała się spośród wszystkich innych wsi. Liczyła sobie około trzystu mieszkańców, z których odpowiednia część to emeryci i renciści. Część to zwyczajni, chodzący do pracy ludzie. Jeszcze niektórzy, a było ich wcale mało to stali klienci jedynego we wsi sklepu spożywczo-monopolowego, którego głównym asortymentem i najbardziej chodliwym towarem był różnej maści alkohol. Ludzie byli tu bardzo różni, a wszystkich łączyło jedno- w każdą niedzielę wszyscy spotykali się…

Read More Read More

Czarna droga

Czarna droga

Czarna droga Ciemna noc. Cienki, nikły księżyc jaśniejący na niebie. Zbliża się nów. Jesień. Szum chłodnego wiatru. Olbrzymie drzewa. Święte drzewa. Drżące przed przyszłością. I nucące cicho własną, tęskną pieśń o dawnych czasach. Przemykające cienie. Cisza. Jednak cisza niepewna i trwożna. Cały las wstrzymuje oddech i czeka. Zaczyna się. Poblask ognia. Strzelające w górę płomienie, ulatujące iskry do gwiazd, jakby chciały również zawisnąć na niebie. Szczęk mieczy. Świst strzał. Ryk mężczyzn, krzyki kobiet, płacz dzieci, jęki konających, rżenie koni, ujadanie…

Read More Read More

Syrenka Warszawska – fragmenty

Syrenka Warszawska – fragmenty

Syrenka Warszawska   Gdy słońce zaszło, do wioski rybackiej przybyli już wszyscy członkowie drużyny. Do przybyszów podbiegały ciekawskie dzieciaki. Największe zainteresowanie wzbudzał sztandar z łodzi Jorga i buty ze smoczej skóry – namacalne dowody istnienia potwora i zwycięstwa nad nim. Rudebald dał Janisławowi ocalały but, żeby ten pozwalał go dotykać miejscowym. Na samego Jorga patrzono z namaszczeniem i dawano ukłony do samej ziemi. Ze starszyzną wioski rozmawiał Antoni. Ugoszczono ich miodem, pieczoną rybą i innymi specjałami na jakie mogli sobie…

Read More Read More